Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
31.05 – 03.06.2018
CZAS DO STARTU:

MTB TROPIC, czyli upalny etap przez Rycerzową

W trzecim, przedostatnim dniu zmagań w 9 edycji Beskidy MTB Trophy zawodnicy mieli do pokonania niespełna 64km i 2,5 tys. m w pionie na dystansie klasycznym, a ci, którzy wybrali opcję Half: 40km i 1,5 tys. m wspinaczki. Ale pionowy i „poziomy” dystans nie były jedynymi okolicznościami, które miały dzisiaj dać się we znaki uczestnikom Trophy. Swoje trzy grosze dorzucił też zwrotnikowy wręcz skwar, sięgający 37 stopni Celsjusza. Jeśli wczoraj niedopatrzenia w nawadnianiu mogły ujść zawodnikom, nomen omen, na sucho, to dziś nie mogło być o tym mowy. Dobrze było też pamiętać o kremie z filtrem UV i odpowiednich okularach. W przeciwnym wypadku zawodnikom groził syndrom „spawacza bez maski”.

_18K4500

Oczywiście atrakcji dostarczyła też sama trasa. Pierwsza selekcja nastąpiła na dobrze znanym podjeździe pod Ochodzitą, gdzie jako pierwsza zameldowała się czołówka klasyfikacji generalnej, w tym Ben Thomas, Łukasz Chalastra, Melanie Spath i Laura Turpijn, późniejsi zwycięzcy na poszczególnych dystansach. Nie zabrakło też zawodników na fatbike’ach czy monocyklach.

_18K4591

„Dachem” dzisiejszego etapu była Rycerzowa, na której pierwsi zjawili się Ben Thomas, późniejszy zwycięzca etapu i Torsten Mützlitz, który, podobnie jak wczoraj, stanął na najniższym stopniu podium. Krótszy dystans, omijający wspomnianą górę, zdobywał przełęcz Oźna. O tytuł króla prędkości zawodnicy obu dystansów mogli walczyć na zjeździe z Rachowca, gdzie dobra nawierzchnia, dość strome nachylenie i wyrachowane używanie hamulców rozmywały obraz, pojawiający się przed oczami „downhillowców”.Ostatnie kilometry trasy kierowały uczestników wyścigu na Koczy Zamek, na którym usytuowana była meta dzisiejszego dystansu. Jeszcze przed zjazdem do miasteczka zawodów na porcję makaronu, zawodnicy mogli posilić duszę podziwiając panoramę terenu, który skrywał całą dzisiejszą trasę.

_18K4660


Ben Thomas, który jako pierwszy jeździec z dystansu Classic mógł skorzystać z tej duchowej uczty, tak podsumował dzisiejsze ściganie:

„Od samego startu było super trudno, jako że zaczynaliśmy etap pod górę. Nogi były mocno ubite po wczorajszym, długim dniu. Dziś po raz kolejny trasa oferowała mnóstwo wspaniałych szlaków. Do gustu szczególnie przypadły mi te w okolicy Rycerzowej, do której dotarłem w towarzystwie Torstena. Moje założenie było takie, by zaatakować na zjeździe. Plan wypalił, choć nie powiem, że było łatwo. Tropikalny upał i trudy poprzednich dni sprawiły, że ostatni podjazd przed metą był prawdziwą bestią. Niemniej bawiłem się świetnie, tym bardziej, że obroniłem prowadzenie w klasyfikacji generalnej i odniosłem kolejne zwycięstwo”. Pełne wyniki dystansu Classic.


Pierwszą zawodniczką dystansu Half była zawodniczka z Irlandii, Mel Spath, która prowadzi też w klasyfikacji generalnej. Oto co miała ona do powiedzenia na mecie:

„Bardzo podobał mi się dzisiejszy etap. Cieszyłam się, że był krótszy, bo wczoraj zostawiłam na trasie sporo zdrowia. O poranku moje nogi były wciąż nieco „drewniane”, a do tego lejący się z nieba żar spowodował, że postanowiłam jechać podjazdy z rezerwą. Na szczęście podjeżdżania było mniej niż wczoraj, więc na zjazdach byłam wypoczęta i mogłam w pełni korzystać z frajdy, jaką dawały single.” Pełne wyniki dystansu Half.

_O0C4672


Jutro ostatni dzień wyścigu. Prognozy mówią o lekkim spadku temperatury, ale i tak trzeba przygotować się na "trzy dyszki". Czy będzie to pierwsze Beskidy MTB Trophy bez kropli deszczu? Czy liderzy klasyfikacji generalnych utrzymają prowadzenie? Sytuacja wydaje się być stabilna, ale to jest prawdziwe MTB, więc jeszcze wszystko może się zdarzyć.