Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
20-23.06.2019
CZAS DO STARTU:

Finał MTBT 2012

Ostatni dzień wyścigu stanowił prawdziwy gwóźdź programu i kluczowy moment rywalizacji sportowej i zmagań na trasie. Po pierwsze duże napięcie wywoływało wśród uczestników poczucie, że przed nimi najtrudniejszy, bo najbardziej nieobliczalny etap wyścigu. Po drugie – zgodnie z hasłem „co się odwlecze to nie uciecze” spadły solidne opady deszczu, które zmieniły sporo odcinków raczańskiego etapu w dość podmokłe grzęzawiska.
Po trzecie wydarzenia na trasie wstrząsnęły klasyfikacją w czołówce w bardzo istotny sposób.
Do pewnego momentu wydawało się, że nic złego nie może się wydarzyć w grupie liderów, którzy w składzie Bras, Bram, Banachowie, Halejak i Czech Strnad podążając wspólnie powoli acz sukcesywnie powiększali przewagę nad jadącymi z niewielką stratą Janowskim i Piaseckim.
Z relacji samych zawodników wynikało, że tego dnia zdecydowanie najwięcej sił zachował Holender Peters, który pomiędzy pierwszym i drugim bufetem, na singlach między Przegibkiem, Raczą i dalej na zjeździe w kierunku Zwardonia z dużą łatwością odjeżdżał na stromych ściankach. Pozostałych członków grupy dużo sił kosztowało utrzymanie koła uczestnikowi Olimpiady sprzed 8 lat. Niestety pech nie wybiera i Bas z największymi szansami na zwycięstwo etapowe i swojej kategorii ponownie doznał awarii.
Tym razem urwana przerzutka jednoznacznie wyeliminowała go z walki o podium etapu i niestety wyścigu. Tutaj pojawiła się szansa dla Roberta Banacha. W międzyczasie z niewielkim defektem musiał uporać się także Wojtek Halejak, który jednak zdołał pokonać szczęśliwie ostatnie kilometry etapu i wywalczyć 3 miejsce ostatniego dnia. Oszczędzany przez pecha Robert Banach wygrał zasłużenie etap i jednocześnie klasyfikację swojej kategorii. Drugie miejsce open i jednocześnie całościowe zwycięstwo wyścigu wywalczył drugi z Holendrów – Rood Bram.
Ostatni etap oraz ostatecznie cały wyścig wśród Pań, niejako przez dużego pecha Norweżki Aamodt na trzecim etapie, wygrała Justyna Frączek. Tysia wyprzedziła w klasyfikacji generalnej Ukrainkę Hannę Verhelles oraz wspomnianą Norweżkę.
...